Prawie jak w studio

Krzysztof Sędzicki o różnych wydarzeniach sportowych. Prognozy, opinie, analizy i felietony - prawie jak w telewizyjnym studio...

Wpis

poniedziałek, 03 stycznia 2011

Szkoda, że nie podnieśli rozbiegu

Doszło do drobnej rehabilitacji za Garmisch, ale niezupełnie. W pierwszej serii konkursowej oglądaliśmy piękne i dalekie skoki. Niestety, w drugiej kolejce skoków pojawił się niekorzystny wiatr wiejący w plecy zawodnikom. Żałuję, że nie podniesiono rozbiegu, bo każdy skoczyłby o jakieś 3-4 metry dalej i konkurs byłby bardziej ekscytujący. Jednakże patrząc na tą finałową rundę z nieco obniżonymi wymaganiami też dało się mocno przeżywać. Nie było to oczywiście to samo, co oglądaliśmy w pierwszych skokach.

Jeśli wiatr był stały, nie kręcił, to rezultaty można uznać za sprawiedliwe. Najlepsi byli ci, którzy potrafią latać przy tylnym wietrze. Bezapelacyjnie wygrał Thomas Morgenstern, który w tym sezonie może się okazać nie do zatrzymania. Ma już 262 punkty przewagi nad drugim w klasyfikacji PŚ Andreasem Koflerem i 312 pkt nad Ammanem, który jest trzeci. Adam Małysz oddał dwa bardzo dobre, jak na te warunki skoki i zasłużenie zajął drugie miejsce. Dał z siebie tyle, ile mógł. Dziękujemy! W klasyfikacji generalnej, Polak ma 454 oczka i 22 brakuje mu do Mattiego Hautamaekiego (znów nieźle - tym razem piąty). Tom Hilde, który w Innsbrucku wskoczył na najniższy stopień podium, zdaje się, że bardzo polubił Bergisel. Wygrał tu kwalifikacje, w parze pokonał Ammana, a w finale skoczył metr mniej od Małysza i zajął trzecie miejsce. Zastanawiam się, jak długo utrzyma taką formę.

Co do klasyfikacji Turnieju Czterech Skoczni, to Thomas Morgenstern musiałby kompletnie popsuć któryś ze skoków w Bishofschofen, aby nie wygrać cyklu. Trzeba przyznać, że mu się absolutnie należy. Miło jednak będzie, jeśli 6 stycznia znów odda dwa wspaniałe skoki. Adam Małysz ma dużą szansę na podium TCS, ale na wyższe miejsce niż trzecie już raczej nie. Drugi w tej tabeli Simon Amman jest chyba już za daleko, ale będziemy bardzo zadowoleni, jeżeli Orzeł z Wisły obroni swoją pozycję.

Niestety, kolejny raz z Polaków warto wspomnieć tylko o Kamilu Stochu. Wprawdzie liczyliśmy na więcej, ale on nie zawsze umie daleko skoczyć, gdy wieje z tyłu. Ważne, że nie zawalił swojej próby jak w Oberstdorfie. Ale ja spodziewam się, że znajdzie się w pierwszej trójce w jakimś konkursie. Może w Zakopanem, lub w słabo obsadzonych zawodach w Sapporo? Albo w Os... zejdźmy na ziemię! Niech najpierw się tak stanie...

Gregor Schlierenzauer powrócił na skocznię, ale się nie forsował. Dajmy mu czas, najważniejsze, że już może w ogóle kontunuować skakanie.

Nie poszczęściło się tym razem Vladimirowi Zografskiemu. Zdaniem sędziów, miał niewłaściwy kombinezon i został zdyskwalifikowany. Bardzo mi go szkoda, bo jest naprawdę zdolnym zawodnikiem, a miał okazję poprawić swoją pozycję w klasyfikacjach PŚ i TCS.

To by było na tyle. Jeszcze w ramach ciekawostki, spójrz na wyniki dzisiejszych zawodów i policz Austriaków w pierwszej 15. albo 20. Przy mniej-więcej równych dla wszystkich warunkach to norma, choć przyznam szczerze, że spodziewałem się ich więcej w konkursach rozgrywanych w ich ojczyźnie. Oczywiście może się tak wydarzyć jeszcze w ostatnim konkursie w Bishofschofen, ale wcale nie musi. Ja tylko chcę zobaczyć kolejny wspaniały konkurs, jak np. pierwszy indywidualny w Kuusamo. Fakt, że w TCS dużo już jest jasne, ale o Puchar Świata jeszcze długa walka, więc niech się dzieje! A dość często w ostatnich latach oglądamy wspaniałą walkę na Paul-Ausserleitner-Schanze...

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
ks_jerry
Czas publikacji:
poniedziałek, 03 stycznia 2011 21:22

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • bartoszcze napisał(a) komentarz datowany na 2011/01/03 21:29:59:

    Przecież podnieśli rozbieg przed drugą serią.
    A Zografski został zdyskwalifikowany za kombinezon, czy za długość nart?

  • ks_jerry napisał(a) komentarz datowany na 2011/01/03 22:40:46:

    Owszem, podnieśli rozbieg przed drugą serią, ale skoki i tak były niedalekie. Skoro przy tych nowych przepisach sędziowie mogą ją zmieniać, to dziwię się, czemu nie zmienili go w trakcie trwania konkursu

    Z tego, co wiem, to Zografskiego zdyskwalifikowali za kombinezon, ale nie jestem pewien. I tak wychodzi (niestety) na jedno i to samo... :(

  • bartoszcze napisał(a) komentarz datowany na 2011/01/04 08:50:45:

    Mogli podnosić, ale jakby nagle mieli 130 metrów w czołówce, to przed Morgim by się zastanawiali, czy znowu nie obniżyć, a też nie można przesadzać.
    A dyskwalifikacja Zografskiego jednak za narty, tak jest w oficjalnym protokole FIS. Szkoda trochę, bo miał szansę na bardzo ładny wynik, a przyszłość jego jest niepewna, nie pierwszy to nastolatek z przebłyskiem. Ale też zamierzam go obserwować:)

  • ks_jerry napisał(a) komentarz datowany na 2011/01/04 22:28:06:

    Ale z drugiej strony jest jednak to, że nikt poza Morgim nie doskoczył nawet do 125. metra! To co najmniej dwóch belek brakuje jeszcze, żeby chociaż ci z pierwszej dziesiątki przeskoczyli tę granicę.
    Może zostawmy to i przygotujmy się na Bishofschofen! ;)

  • bartoszcze napisał(a) komentarz datowany na 2011/01/05 00:03:22:

    Nie zapominaj, że długość najazdu ustala się pod najlepszego. Wyobrażasz sobie, co by było, gdyby ci najlepsi nawet z tej samej 8. belki mieli wiatr nie 0,7 w plecy, tylko 0,7 pod narty? A jakby do tego mieli jeszcze wyższą belkę?
    A wiatr był zmienny.

  • ks_jerry napisał(a) komentarz datowany na 2011/01/06 18:35:47:

    no właśnie nie był aż taki zmienny, bo ciągle dodawano punkty i zawodnicy oddawali krótsze skoki...
    chciałem tylko zobaczyć takie zawody, jak dziś w Bischofshofen

  • bartoszcze napisał(a) komentarz datowany na 2011/01/06 19:48:02:

    W pierwszej części drugiej serii wiatr bywał i pod narty. Nie da się zgadnąć, w którą stronę zmieni się za minutę, a w obrębie pierwszej dziesiątki różnice były od -0,47 do -0,86.
    A skoki z wiatrem w plecy to też jeden z elementów tej zabawy. Koneserzy doceniają:)

  • ks_jerry napisał(a) komentarz datowany na 2011/01/07 17:20:47:

    Ostatecznie poczułem się zgaszony :D
    Nie dzielmy skóry na niedźwiedziu i skupmy się już może na tym, co dzieje się obecnie

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

.Pubsport.pl – wpadnij pogadać o sporcie!

sportnaekranie.pl Ko[...]rnik

Pamiętaj, tak się gra (TV)!

Blogi Sportowe Zobacz mnie na GoldenLine